środa, 4 listopada 2009

18.06

- Czaruś, Czareczku, Czarny... Nudzi mi sie, wiesz? Nieziemsko mi się nudzi i jestem totalnie uzależniona od domu i matki... Ja chcę uciec. Na chwilę, na moment. Potrzebuję ucieczki. Duszą mnie miastowe spaliny i fetor bezdomnych ludzi. Nudzą mnie auta i tramwaje. Czarku, wiem, że zawsze mało mówisz, ale ja to wiem, widze to w twoich oczach, że ciebie też to nudzi. Czarny, ucieknijmy...
- Mira, a twoja matka, która umiera każdego samotnego wieczoru? Przestań myśleć o ucieczkach i o swoim widzi mi się, a zajmij się tym życiem, które już masz! Dobrze wiesz, że z ulepszania życia zawsze jest odwrotny skutek...
- Czarny, proszę. Choć na parę dni.
- Zobaczymy, ale ja nic nie mogę ci obiecać. teraz idź do domu. Złap tramwaj lub stopa i zapytaj się mamę ile razy umarła w ciągu ostatniego tygodnia. I nie zapomnij pożyczyć od niej pieniędzy....

Brak komentarzy: